NAJSŁODSZE 24 godziny

To znowu się stało. To znowu wróciło. Znowu daje się we znaki i niszczy mnie. Po raz kolejny pokusa była silniejsza ode mnie. I dzięki temu przeżyłam NAJSŁODSZE 24 godziny. Czułam najsłodszy smak życia. Najcieplejszy dotyk i najprzyjemniejszy dreszcz. I mimo, że gęsta mgła odbiera mi kawałki Ciebie, wiem, że bez niej nie miałabym tej słodyczy. Nie oddam jej. Nikomu.
Bo tyś mój tlen, który choć od 96 godzin jest w moich nozdżach, ulatnia się. Tak boleśnie wycieka ze mnie bezpowrotnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz