Nienawidzę ludzi. Nie cierpię ich obecności. Tego, że mówią do mnie, że patrzą na mnie, że oddychają przy mnie. Nienawidzę, gdy pytają mnie o coś i usilnie chcą uzyskać odpowiedź. Gdy udają, kłamią i szyderczo się śmieją. Drażnią mnie ich słowa, gesty, a nawet sposób bycia i poruszania się. Wszystko mnie w nich drażni. I upewniam się w tym każdego dnia coraz bardziej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz