trudna jestem?

Już dawno nie byłam taka... pusta w środku, nic nie znacząca. Dawno nie miałam takiej ambicji do robienia czegokolwiek prowadzącego do słodkiego, słodkiego zniszczenia. Dlaczego tak często wypisuję to słowo? Bo tak się najczęściej czuję. Zniszczona, zmęczona, zdenerwowana - sobą. Swoją niewiedzą, niechęcią i niezdecydowaniem. Co gorsza właśnie wtedy chcą mnie dalej niszczyć, a ja zniszczenia chcę teraz. Chcę kontrastu, przejścia ze skrajności w skrajność, poczuć, że żyję. Nikt nie ma odwagi. Chyba stąd ta pustka. Nie są w stanie mi podołać. Aż taka trudna jestem (?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz